Nasze atrakcje

Dolina Kościeliska jest drugą co do wielkości doliną po polskiej stronie Tatr – pod tym względem ustępuje miejsca jedynie DOLINIE CHOCHOŁOWSKIEJ. Ta walna dolina, czyli taka, która rozpościera się od podnóża Tatr aż po ich grzbiet, ma 9 km długości i ok. 27 km szerokości, co daje powierzchnię 35 km2. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż Dolina Kościeliska jest prawdziwym arcydziełem Matki Natury. Przez dolną jej część przepływa Potok Kościeliski, a górną tworzą krystaliczne skały o zbójnickich kształtach i nazwach.

Kościeliski Potok

Kościeliski Potok w Dolinie (fot. własna)

krystaliczne skały

Krystaliczne skały w Dolnie (fot. własna)

Liczne odgałęzienia Kościeliskiej prowadzą między innymi do Doliny Miętusiej, skąd, dzięki szlakom turystycznym, dojdziemy na Miętusi Przysłop (1189 m), Doliny Tomanowej, wiodącej na przepiękną Tomanową Przełęcz (1685 m) oraz do Doliny Pyszniańskiej, zwanej też Pyszną, którędy żaden szlak nie przebiega. Jeśli zapragniemy zdobyć najwyższy szczyt znajdujący się w Dolinie, nasze kroki powinny zostać skierowane na Błyszcz, liczący 2159 m. Wędrówka ta okaże się na tyle urokliwa i korzystna, gdyż stamtąd podziwiać możemy dodatkowo Bystrą (2 248 m) – najwyższy szczyt Tatr Zachodnich.

Natura przysłużyła się Dolinie Kościeliskiej jeszcze w jednym przypadku. Rwące górskie potoki, płynące w skałach wyżłobiły większe i mniejsze szczeliny, które na przestrzeni lat zmieniły się w jaskinie. Do najsłynniejszych, a zarazem najchętniej odwiedzanych należą Jaskinia Mroźna, Mylna, Raptawicka, czy Smocza Jama, w sumie odkryto ich około 450, co jest zdecydowanie imponującą liczbą.

Jaskinia Mroźna

jaskinia Mroźna

Jaskinia Mroźna (fot. własna)

Jaskinia Mroźna jest jedyną oświetloną jaskinią w polskich Tatrach. Jej długość wynosi około 560 metrów, a żeby dotrzeć do jej wylotu trzeba pokonać dość strome podejście sięgające około 120 metrów. Ze względu na niską temperaturę panującą w środku (ok. 6 stopni Celsjusza, stąd też nazwa jaskini), zaleca się ubranie czegoś „na długo”.

Zwiedzanie Jaskini jest płatne – bilet normalny kosztuje 3 zł, ulgowy 2,5 zł. Przejście całej nie powinno zająć więcej niż 30 minut. Aby do nie dotrzeć, najlepiej podążać czarnym szlakiem prowadzącym z Lodowego Źródła lub pół godziny od wejścia do Doliny Kościeliskiej w Kirach, tuż przy Bramie Kraszewskiego.

Jaskinia Mylna

jaskinia Mylna

Jaskinia Mylna (fot. EMeczKa, WikiMedia)

Równie urokliwa, co Jaskinia Mroźna, jest Jaskinia Mylna, której zwiedzanie wymaga jednak umiejętności wspinaczkowych i posiadania własnego oświetlenia. Doświadczenie jest tym bardziej ważne, gdyż w labiryntach Mylnej dość łatwo się zgubić – z pewnością dlatego tak właśnie została nazwana. Długość jaskini sięga 1300 metrów, jednak turyści mogą przemierzyć jedynie jej krótki, trzystumetrowy odcinek.

Dojście do Jaskini Mylnej jest dobrze oznakowane, choć niełatwe. Początkowo wiedzie głównym szlakiem biegnącym wzdłuż dna Doliny Kościeliskiej, jednak potem do pokonania jest strome podejście zabezpieczone łańcuchami i tak samo trudna leśna ścieżka wiodąca aż od rozwidlenia szlaków, z czego czerwony doprowadzi nas do Mylnej, a czarny do Jaskini Raptawickiej. Zwiedzanie Jaskini nie powinno zająć więcej, niż 40 minut.

Aby poznać Dolinę Strążyska polecam dojść z Zakopanego Centrum na ulicę Strążyską, skąd bezpośrednio dojdziemy do bramy wejściowej rozpoczynającej czerwony szlak prowadzący Doliną Strążyska. Drugą opcją jest dojście do Ronda Jana Pawła II, skąd możemy dojść do doliny Drogą pod Reglami. Jeśli mamy możliwość pozostania dłuższy czas w Tatrach polecam nocować w namiocie na Campingu pod Strugiem, będącym nie tylko wspaniałym miejscem na dojście do Doliny Strążyska (tylko 10min), ale również wspaniałą bazą wypadową na wszystkie szczyty tatrzańskie, ponieważ dojazd do wszystkich dolin, z tych okolic jest najlepszy. 

Za wstęp do Doliny Strążyska trzeba zapłacić, ponieważ wchodzimy do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Od samego początku droga jest szeroka, a z jej powierzchni wystają okrągłe kamienie, które nie są jednak uciążliwe, ponieważ spod ziemi wystaje tylko ich niewielka część. Początkowy etap doliny wiedzie wśród gęstych lasów, co czyni tą dolinę wyjątkową pod względem krajobrazów. Droga cały czas, bardzo pomału wznosi się. Idąc tak przez około 5min, dotrzemy do pierwszego drewnianego mostu. Potok Strążyski przepływa z lewej strony szlaku na prawą. Za kolejne 5min dojdziemy do miejsca, w którym potok ponownie powraca na lewą stronę. Po prawej stronie dostrzeżemy drewnianą chatę. Otoczenie chaty jest tym bardziej piękne, ponieważ przed nią płynie potok. Dojście do chaty (leśniczówki) jest możliwe tylko idąc przez drewniany most. Za chatą zobaczymy piękne Strążyskie Mnichy - cztery samotne skały wypiętrzające się ponad wszystkie drzewa. Rosnący przy szlaku samotnie świerk skutecznie uniemożliwia nam zrobienie pięknego zdjęcia. Na odcinku brama wstępu - leśniczówka Potok Strążyski tworzy małe, ale piękne kaskady na gładkich płytach skalnych, które wystają z dna potoku. 

Pierwszą kaskadę utworzoną na gładkiej płycie skalnej ujrzymy pomiędzy pierwszym a drugim drewnianym mostkiem. Za kilka minut będziemy przechodzić ponownie nad potokiem, bo przed nami widać już następny most. Na odcinku potoku pomiędzy drugą a trzecią przeprawą nad wodą ujrzymy następną kaskadę utworzoną na płycie skalnej. Idąc wyżej Doliną Strążyska, przed nami, wysoko po lewej stronie, zobaczymy północną ścianę Giewontu, która wywiera ogromne wrażenie, ponieważ z gęstego lasu od razu wyrasta tak wysoka góra. Przed nią nie widać nawet żadnych wzniesień. Za około 10min powinniśmy dotrzeć do miejsca, w którym potok przepływa pod dwoma mostami znajdującymi się blisko siebie. Po przejściu tego fragmentu, za około 7min dotrzemy do kolejnego mostu. Przez cały ten czas mamy gęste lasy dookoła. 

Pozostało jeszcze około 12min marszu. Również ten odcinek będzie wiódł lasem. W okolicach ostatniego mostu, ze stoków po lewej stronie spływają aż trzy potoki, na których dodatkowo utworzyły się trzy większe kaskady. Niestety nie widać ani jednej, ponieważ wszystkie znajdują się w gęstym lesie nieco oddalonym od szlaku. Ostatnie 12min szlaku idziemy spokojnym krokiem. Droga wznosi się tutaj już bardzo łagodnie. Idąc tak przez około 4min, licząc od ostatniego mostu, po prawej stronie ze stoku spływa potok, na którym utworzyła się widowiskowa kaskada, której jednak nie widać z tego samego powodu, co trzy wcześniejsze. Przejście całej Doliny Strążyska powinno zająć nam 40min. 

Na końcu czerwonego szlaku, początkowo biegnącego równolegle z czarnym szlakiem (Droga nad Reglami), który dalej skręca na Giewont, dochodzimy do skrzyżowania szlaków, które z kolei znajduje się na wielkiej polanie trawiastej. Na środku polany, stoi drewniana chata pod szyldem "Herbaciarnia", która przyciąga wielu turystów. Polecam wstąpić do tej chaty, ponieważ na jednej ze ścian umieszczono tablicę informacyjną o wszystkich wypadkach dotyczących Giewontu jak i najbliższej okolicy. Ta polana była niegdyś miejscem wypasu owiec. Po góralsku "strąga" oznacza tyle samo, co zagroda dla pasących się owiec, od którego dolina wzięła swą nazwę. 

Z polany rozpościera się przepiękny widok na Giewont i jego północną ścianę. Dochodząc do końca hali dostrzeżemy wielki głaz, który wyglądem przypomina Sfinksa. Stąd wzięła się jego nazwa. Z polany mamy trzy możliwości wędrówki. Pierwsza to przejście czarnym szlakiem (Droga nad Reglami) na Sarnią Skałę. Druga opcja to przejście Drogą nad Reglami w prawą stronę, idąc do Przełęczy w Grzybowcu i dalej do Doliny Kościeliska. Trzecia możliwość to wybranie żółtego, bardzo krótkiego szlaku, który bierze tutaj swój początek. Polecam trzecią opcję. 

Przejście tego szlaku zajmie nam zaledwie 10min, a na jego końcu dojdziemy do Siklawicy - wąskiego ale wysokiego wodospadu. Ten niezwykły ciek wodny (można nazwać ten wodospad w ten sposób, ponieważ jego wody spływają z pionowej ściany skalnej bardzo wąskim korytem. Woda uderzająca o zalaną ziemię rozpryskuje się drobnymi kroplami na dosyć dużą odległość. Siklawica składa się z dwóch wodospadów, jednak my możemy dojść tylko do pierwszego, bo drugi znajduje się około 10m wyżej, nad pionową ścianą skalną. Drugi wodospad wygląda podobnie do pierwszego. Stojąc u stóp wodospadu Siklawica zauważymy, że potok jest bardzo szeroki. Do wodospadu można dojść tylko idąc po kamieniach wystających z zalanego, płaskiego terenu. Przejście po kamieniach nie jest w ogóle trudne, bo radzą sobie z nim wszyscy turyści. Wodospad ten kończy Dolinę Strążyską dostępną turystycznie. Powyżej Siklawicy znajduje się dzika część doliny.

Naszą wycieczkę rozpoczynamy dojeżdżając z Zakopanego. Z centrum Zakopanego możemy dojechać busem, które kursują bardzo często jak i dojechać własnym samochodem. Jadąc w tamtym kierunku zauważymy jedyną drogę asfaltową skręcającą w lewo (jest bardzo dobrze oznakowana). Skręcając w tą drogę dojedziemy już bezpośrednio do Doliny Chochołowskiej. W okolicach skrzyżowania Siwa Woda łączy się z Kirowym Potokiem zwanym Kirową Wodą, które płyną dalej "pod nazwą" Czarny Dunajec. Dodatkowo możemy zorientować się czy jesteśmy w prawidłowym miejscu spoglądając na wielki parking położony na granicy Wspólnoty Ośmiu Wsi. Dokładnie w tym miejscu rozpoczyna się szlak wiodący Doliną Chochołowską. Należy pamiętać, że już na początku będziemy musieli zapłacić za bilet wstępu (bilet z TPN-u jest tu nieważny!). Po przekroczeniu bramy wejściowej naszym oczom ukazuje się Siwa Polana jako bardzo szeroka polana. Po prawej stronie dominują drewniane domki, w których sprzedawany jest oscypek. Często w tych chatach organizowane są imprezy. Po naszej lewej dostrzeżemy pamiątkowy krzyż. W tym miejscu wylądował śmigłowiec w 1983r z Papieżem Janem Pawłem II na pokładzie. Celem wizyty Papieża było spotkanie z Lechem Wałęsą w schronisku na Polanie Chochołowskiej. Nie tylko krzyż upamiętnia tą wizytę, bo w głębi doliny ujrzymy kolejne tablice pamiątkowe. 

Drogą asfaltową idziemy około 15min aż dojdziemy do momentu, w którym szeroka polana trawiasta, za którą znajdują się gęste lasy, zwęża się. Od teraz idziemy drogą asfaltową w lesie. Faktycznie tutaj rozpoczyna się Dolina Chochołowska, bo wielka, rozległa polana z drewnianymi chatami nazywa się Siwą Polaną, jednak ciągłość tego szlaku sprawia, że wszyscy mawiają "Dolina Chochołowska". Idziemy tak przez około 35min. Docieramy do Polany Huciska, gdzie zauważymy drugi punkt wypożyczania rowerów. W Dolinie Chochołowskiej można wypożyczyć rower w jej początkowym, środkowym i przedkońcowym odcinku, aby przyspieszyć dojazd/powrót, ponieważ cała dolina liczy sobie 11km długości. Na Polanie Huciska droga asfaltowa kończy się, a przed sobą mamy ziemiano - kamienną drogę. Przejście tego etapu na szpilkach nie jest przyjemnym przeżyciem. Przez cały czas po prawej mamy Potok Chochołowski, w którym w lecie, od dna, odbijają się promienie słoneczne. Piękne, okrągłe kamienie dodatkowo potęgują odbijanie promieni światła od dna. Nie występują one oczywiście na całej długości, ale warto zwrócić uwagę w ich stronę. 

Idąc cały czas tą drogą dojdziemy do Niżnej Bramy Chochołowskiej. Właśnie tutaj, po lewej stronie na bramie, ujrzymy medalion upamiętniający wizytę papieża i tablicę upamiętniającą antyaustriackie powstanie, które przeżyli mieszkańcy Chochołowa w 1846 r. Idąc dalej, po prawej stronie będziemy mieli okazję podziwiać bardzo stare chaty i szałasy pasterzy owiec. Mieszczą się one na Polanie Pod Jawory. Około 10min drogi od tej polany dochodzimy do skrzyżowania szlaków, gdzie naszą drogę przecina czarny szlak przebiegający prostopadle do niej. Jest to oczywiście Ścieżka nad Reglami. Dalej przekroczymy drugą bramę zwaną Wyżnią Bramą Chochołowską. Jest to przewężenie w terenie, które niegdyś łączyło masywy Kominiarskiego Wierchu i Bobrowca. Mijamy budynek należący do TPN-u, który niegdyś znany był pod nazwą "Schronisko Blaszyńskich". Po około niecałej godzinie marszu, licząc od skrzyżowania czarnego szlaku i naszej drogi dochodzimy do drugiego skrzyżowania szlaków. Tym razem żółty szlak prostopadle wcina się w las. Żółte znaki zaprowadzą nas na Przełęcz Iwaniacką, skąd mamy przepiękny widok na Kominiarski Wierch. Z Przełęczy Iwaniackiej mamy wiele wariantów wędrówek, dlatego zapraszam do zapoznania się z resztą serwisu. Wędrując tym odcinkiem nie można zapomnieć o dwóch wspaniałych drzewach liściastych po lewej stronie drogi za drewnianą chatką, które zimą wyraźnie odznaczają się, ponieważ są tutaj jedynymi drzewami bez igieł. W zimie niejednokrotnie osadza się na nich przepiękny szron co czyni te drzewa wyjątkowymi. 

Gubałówka jest jednym z najczęściej odwiedzanych i najpopularniejszych miejsc w Zakopanem. Chyba nie ma turysty, który nie był na szczycie Gubałówki. Budowa kolejki rozpoczęła się w lipcu 1938 r., a zakończyła w grudniu 1938 r. Po całkowitej modernizacji w 2001 r., kolejka na Gubałówkę stała się jedną z najnowocześniejszych kolei linowo-terenowych w Polsce. Stacja dolna znajduje się na wysokości 823 m n.p.m., a stacja górna - 1122 m n.p.m. Kolejka przewozi ok. 2000 osób na godzinę, jednorazowo zabiera ze sobą 120 pasażerów, a średni czas przejazdu wynosi ok. 3,5 minuty. Na górnej polanie Gubałówki na turystów czeka wiele atrakcji, można tu podziwiać przepiękną panoramęTatr i Zakopanego, ale to nie wszystko. Każdy turysta znajdzie tutaj coś dla siebie. Na szczycie Gubałówki znajdują się restauracje, ogródki gastronomiczne i liczne bufety. To wspaniałe miejsce dla miłośników letnich wędrówek i wycieczek rowerowych. Latem można skorzystać ze zjeżdżalni grawitacyjno - wózkowej, której długość wynosi 750 m. Różnica wysokości może imponować - to 45m. Dla najmłodszych turystów przygotowano plac zabaw, piaskownicę i letnią ślizgawkę. Zimą działa wyciąg orczykowy Górna Polana o długości 300 m. Każdy może skorzystać ze ski-serwisu, wypożyczalni sprzętu narciarskiego, jak również ze szkoły narciarskiej. Górna polana jest sztucznie śnieżona i oświetlona, dlatego miłośnicy białego szaleństwa mogą tu spędzać czas do późnych godzin wieczornych.



Znajdziesz nas również na: